Stany

W dniu kiedy odkryłem Amerykę

pomyślałem że przydałaby się

beczka prochu, buuuch!

O co ci człowieku chodzi! Wybucha za barem

Betty Boop. Dziewczyna

czeka, żebyś ją poderwał, postaw jej

drinka, wielkie mi coś!

Stać się samochodem pułapką,

wjechać w tłum, unicestwić wszystkie

wątpliwości, trach! Brzdęk! Sru.

Przewrócić wszystko i stanąć na

własnych czterech łapach. Iść swoją drogą:

odkryłem Amerykę i

zapragnąłem być cesarzem Chin.

Który brzeg Rio Grande prowadzi do autentycznego

raju? Marzę o niebiańskim spokoju. Nie

mogę spać.

Wyluzuj, syknęła Betty Boop wychodząc

na środek ringu, niosąc tabliczkę 2nd round.

Walcz, tutaj ludzie tryumfują

leżąc na deskach. Czeka cię przyszłość,

emerytura gwiazdy wrestlingu, juu-huu!

Zbieraj punkty. Sędziów jest trzech. Jeden

wygląda jak ojciec, drugi jak syn,

trzeci to ten śnięty, jakiś kanadyjski śmieć.

Śmierć? Nie. Duch.

Ale od początku: odkrywam tu Amerykę

na każdym kroku. Tutaj wszyscy ludzie są

szybcy i wolni, wiesz?

Wolna miłość przyszła do nas z Ameryki.

Prawdziwy orgazm jest stąd. Rodeo. Punkt G.

Penthouse. Luz. Miłość jest z Ameryki.

Po prostu: L-O-V-E i już.

Hej, Betty Boop! Nalej mi jednego i tej

zalanej piękności też. Nie żartuję. Luv.

Prawdziwe łajdactwo zrodziło się w Ameryce.

Billy, Jessie, Ed, hej Betty! Nalej tej pięknej

damie jeszcze kolejkę, a potem zejdę z

nią pod stół. Zaraz błyśnie mój żelazny koń!

Teraz, kiedy odkryłem Amerykę, chcę

żeby na świecie panował pokój a nie głód.

Chcę, żeby wszystkie kobiety były Miss

World, miały twój uśmiech, hej?

Gadasz co ci ślina na język przyniesie,

człowieku, mówi Betty Boop. Nie możesz

chcieć mnie i równocześnie mnie mieć.

Spójrz na siebie. Psychoanalityk zrobiłby ci dobrze,

robisz jej minetę, chociaż ona padła z nóg,

leży jak trup!

Czy kochałaś się z Indianinem? Z wodzem Napięty

Łuk? Z kimś Afro? Z żółtkiem? Ja mam wymiary jak Murzyn

i technikę Casanovy z klasztoru Szaolin!

Ja jestem biały śmieć. Śmierć?

Wróć. Masz Amerykę u swoich stóp:

Miłość, miłość, miłość, po prostu luv.

Zrobisz coś z tym? Twoja wielka miłość,

ta pod stołem, wymiotuje, a ty wsadzasz jej

do ust. Sport. Ameryka to sport, mówię ci.

Kiedy odkryłem Amerykę, zrozumiałem

że nie ma reguł. Reguły są ze snu. Tylko pieniądze i

ty. Twój ruch.

Masz talent. Baw ludzi. Ocuć ich, kiedy chcą zasnąć,

coś tam śnią. Uśpij, kiedy będą

chcieli wyjść. Następny drink.

Ją też ocuć i posadź, połóż jej głowę

na blat. Liczy się każdy głos! Zdobądź ich.

Gong!

W dniu kiedy odkryłem Amerykę, poczułem

że nie brak mi słów. Klnę, ona bełkocze coś przez sen.

Chodź Betty, pomóż mi położyć ją na stół.

Czy odkrycie Ameryki może zabić? Odkryłem ją

czytając Pod wulkanem Lowrego. Miłość i ciastko,

zbyt słodkie, byś mógł je mieć. Luv. Nie dla mnie

ten Luwr.

Chciałbym powiedzieć coś, za co zwiążecie mnie,

posmarujecie smołą i pierzem i rzucicie

na ten cholerny stół. Zamiast tego słyszę oklaski

klownów, pajaców, psów. Jakie to ludzkie błądzić,

choćby po kanałach, TV, reality, TV, zapłacisz za

tę rozbitą popielniczkę! Zapłacę Betty. Jestem cały twój!

Luv, operacja powiększenia biustu zrobiła z ciebie cud.

Autentyczny cud! Dream team, amerykański sen.

Odkryłem Amerykę dochodząc do wniosku, że

każdy szef to gnój.

Ameryka nigdy nie wyszła poza Ciechocinek.

Ale ten świat mi się podoba. Podoba się Tobie, Betty?

Podoba mi się, bo jest mój.

Kiedy odkryłem Amerykę pomyślałem, człowiek

robi się coraz starszy. Widzisz tego przygłuchego dziadka?

Niedługo wszyscy będziemy tak samo ślepi jak on.

A potem tylko wąchać kwiatki. Nosem, który już dawno

stracił węch. Kraina wiecznych łowów, kołczan

pełen ślepych, zatrutych strzał. Trafiłeś w dziesiątkę Ameryka, Eureka,

tu nie ma nic! Ziiip, cięciwa, brzdąkkk!

W dniu kiedy odkryłem Amerykę pomyślałem, robić

karierę to lepiej niż nie robić nic. Mam dokonania. Tysiące

ludzi to kupuje, głoszę że najlepsza okazja jest tuż, jest już

że mają tylko dzisiaj, bo jutra nie będą już mieć. Nie zdążyć

na wyprzedaż to katastrofa to zero null.

(Nic. Nic. Ameryka to wszystko albo nic.)

Dzisiaj już lepiej idź spać. Czytałaś Biblię? Mój ojciec

czytał mi ją do snu. Ameryka to Dawid i Goliat.

Gadasz jak nawiedzony Superman.

Portki w dół i hop pod kołdrę, spać!

Oh, Betty znowu tam zerkasz, co jest?

Boisz się małej myszki ale podnieca cię gruby

tłusty szczur?

W dniu kiedy odkryłem Amerykę powiedziałaś

co cię nie zabije, cię wzmocni. Rozbiłem głowę

o chiński mur. Masz temperaturę?

Gorączkę złota mają tu wszyscy we krwi.

Ten pucybut, który chce być kimś. Ameryka

jest w każdym z nas. Ameryka potrzebuje

świeżej krwi. Przyślij nam swoje cv!

Czym się zajmuję? Robię reklamy

dla TV. Ale interesujesz mnie Betty

tylko ty. Te twoje zgrabne nóżki tyłeczek

i cyc. Reszta to blef.

Moja dziewczyna jest trup pijana śpi.

Możemy uciec, jest plan by zmienić

stan. Chyba nie myślisz serio

że będzie cię chciał ten tłusty szczur?

Złota ryba: gruba pirania, rekin, zalany fiut.

W dniu kiedy odkryłem Amerykę

pomyślałem że Europa to jeden wielki

śmierdzący perfumami trup.

Lepiej już wychowywać się wśród

małp. Ale teraz i one muszą z czegoś żyć.

Zarobić muszą na siebie i cyrk i zoo.

W dniu kiedy odkryłem Amerykę

zapragnąłem być cesarzem Chin.

Myśl globalnie, powstrzymuj się od

działania, twój ruch.

Gong. Druga runda. Czy to dla ciebie cios?

Uwierają cię portki Supermanie? To je zrzuć.

W dniu kiedy odkryłem Amerykę pojąłem,

może być tylko jeden Król.

Odkrywam Amerykę:

Śmierć to biały śmieć. Ten gnój.