Ałuszta w nocy

Rzeźwią się wiatry, dzienna wolnieje posucha,

Na barki Czatyrdahu spada lampa światów1,

Rozbija się, rozlewa strumienie szkarłatów

I gaśnie. Błędny pielgrzym ogląda się, słucha:

Już góry poczerniały, w dolinach noc głucha,

Źródła szemrzą jak przez sen na łożu z bławatów,

Powietrze, tchnące wonią, tą muzyką kwiatów,

Mówi do serca głosem, tajemnym dla ucha.

Usypiam pod skrzydłami ciszy i ciemnoty:

Wtem budzą mię rażące meteoru błyski,

Niebo, ziemię i góry oblał potop złoty!

Nocy wschodnia! ty na kształt wschodniéj odaliski2,

Pieszczotami usypiasz, a kiedym snu bliski,

Ty iskrą oka znowu budzisz do pieszczoty.

Przypisy:

1. spada lampa światów — Słońce zachodzi za górę Czatyrdah. [przypis redakcyjny]

2. odaliska — wyraz tureckiego pochodzenia (odalik), oznacza kobietę posługującą damom haremu sułtańskiego; w ogóle kobietę zalotną, namiętną. [przypis redakcyjny]