czarno
Noc wywiązuje się nagle,
rozpycha w powietrzu jak hel,
wymazując markerem
przechodniów szczupłych jak ninja.
Noc się zaczyna za kulisami,
w perukami, w liście od J. do A.,
w przekleństwie podrzuconym ci przez sen.
W plamce na rentgenowskim zdjęciu.