Wołomin 1935

Wyglądasz tutaj całkiem niby tatko-pająk

z mojej dziewczyńskiej książki. To przez długie nogi,

które jeszcze wyciągnął fotograf amator,

co „zdejmował” cię z dołu, tam, na jakiejś łące.

A może fotografka, co na innym zdjęciu

tak się tuli do ciebie w śmiesznych okularkach

grzecznego buchaltera z sepiowym uśmiechem.

Taki tam jesteś inny — obcy tata-blondyn,

mól książkowy z wąsikiem, którego za chwilę

trzeba się będzie wstydzić za paskudny kształt.