Nim minie czar

Gwiazd oglądanych nie licz, tylko patrz za temi,

Których blask ci na niebie cień zasłania Ziemi,

I tęsknij za tonami, które wtedy brzmiały,

Gdyś gonił uchem słowa z szmerem aksamitu;

Co gdyś wzrok od twej duszy odwrócił błękitu,

Z jękiem lutni, co milknie, w nicość się rozwiały.

Za tymi, co ci w nocy szumiały nad głową,

A teraz gdzieś w twej duszy ukryły się głębi,

Co leciały, jak białych szeregi gołębi

Ponad morzem i wpadły w bezdeń szafirową,

Za tymi patrz, co łupem stały się jastrzębi.

Dźwięków nie licz rozkoszy, ale wytęż ucho

Na jęki, co ci w piersi wyją w nocy głucho,

Co ci w ciemnej, samotnej szeptają godzinie,

Że cierpisz i — na próżno, co cię szponem ranią,

Tych, co czarną rozpaczy straszą cię otchłanią!

Chwyć je i zaklnij w słowa, nim czar chwili minie.