Nocni stróże

Małe złego początki wzrastają z uporu;

Zawżdy ludzi omamia płochy punkt honoru1.

Miasto jedno w ustawnej zostawało trwodze:

Jędrzej, Piotr, nocni stróże, zawzięli się srodze.

Więc rozruch w domach, w karczmach, na każdej ulicy;

Piotra wójt2 utrzymywał, Jędrzeja ławnicy.

Za mężami szły żony, za starszymi dzieci,

Przeniósł się wreszcie rozruch od mieszczan do kmieci.

Wojna zatem, i oto przez lat kilkanaście —

Piotr krzyczał: «Gaście ogień!» Jędrzej: «Ogień gaście!»

Przypisy:

1. płochy punkt honoru — nieuzasadnione ambicje. [przypis redakcyjny]

2. ławnik — w miastach lokowanych na prawie niemieckim był obierany spośród rajców i sprawował m. in. władzę sądowniczą na czele sądu wójtowskiego wraz z ławnikami, którzy mieli prawo sprzeciwu wobec jego wniosków; sądom tym w mieście podlegały ważniejsze sprawy cywilne i kryminalne. [przypis redakcyjny]