Spać

1

Na wysuniętych w przedpokoje łóżkach nowy sen

Jak diody kolorowy jak diady lukrowany jak durna hipostaza1

A przecież

Przez wyżymaczkę snu przeciśnięty

Sunący przez sale białą sanną snu

Salwujący się świstem twarzy w ścisk matek mam

Zawsze ten sam senny śmiechu arsenał łask

Arszenik zamkniętych oczu

Jeszcze tysiąc innych maszyn obronnych gambitów defensywnych zagrywek

Robaków wielkich i majestatycznych jak obraza majestatu jak rak prostaty

Sporadyczne przypadki dżumy czarne perły pcheł chitynowi

robotnicy czytający Kierkegaarda2

Rekwizytornia

Kroków raz w przód dwa w

Stało się

Słowa jak domy wgryzają się między kamienie Gwizdów wygwiażdżonych na refleksję

Refleksy białych nocy na szkle rżniętym w doskonałą przezroczystość

Zaciśnij wargi powiek powiedz nie nie mów

2

Pokój poprzecinany nitkami igłą zszyte dzbanki lalki lampy oddziały tekturowych okładek

Powiązane cyfry ze szramami wszystkie czasy świata farby i żłobienia ścian

Jeden idealny kształt

Korpus na płótnie leży

Ręce przepływają w tułów zmęczony kwiat gładko opiętej skóry

Globusów przebijanych drutem sznurów korali jak magazyn wydawnictwa kartograficznego

Nikt rozsypanych nie zbierał

Marszem oś świata przechodziła przez źrenicę jak wiertło

Smoki żywiące się białym peryferyjnym piaskiem

Szarym brązowym najżyźniejszym czarnoziemem piach w oczach

Oczy w piachu!

Na drut globusów nikt nie wbijał

3

Biedne głowy

Znające nadgarstki madonn ich długie palce zatrzaśnięte w

rodowych pierścionkach w pieczęcie na złożonych

kartkach

Karnawał w dudnieniu bębnów i czyneli

Głowy co tkwią w swoich miejscach zamiast świecić

Są kratery o których nie mówią

Usta zajęte opisywaniem wysoko zadartych głów

Opasywaniem językiem rozpasanych wszechnic zaoranych łąk

Są kratery w których przewieszone i opatrzone nową metką głowy

Wbijają gwoździe wzroku w ziemię

Ślepe odnogi ascetów i śpiewaków Nienaruszone nakazy

Elektryczny nóż tnący wolę na harmonijne krzywe

4

Spirytualny obrzęd snu dla

Czego nie widać

Ten kosmos oblegający nasz luksusowy ogród

Odgrodzony od mocy i nocą opuszczony w rwane na strzępy płaczu transparenty możności

Morze

W ogrodzie rozłożone na wznak łąki złożenie znaczący cały miar armia zaklęć

Uwieńczonych indyjskimi ziołami słońcem łańcuchem związanych zdarzeń

Przypisy:

1. hipostaza (filoz.) — pojęcie abstrakcyjne traktowane jak konkretny, jednostkowy byt. [przypis edytorski]

2. Kierkegaard, Søren Aabye (1813–1855) — duński filozof, poeta, teolog; prekursor filozofii egzystencjalnej w chrześcijańskiej odmianie, kontynuował niektóre myśli zaczerpnięte z św. Augustyna, Pascala i Schellinga. Dzieła: Bojaźń i drżenie, Albo-albo, Okruchy filozoficzne. [przypis edytorski]