Światło

ze zbioru Prolog: wojna

Zapalam światło na ganku,

jakbym na kogoś czekał.

Jakbym chciał komuś pokazać,

że ciągle żyję i czekam,

aż pogodzę się ze sobą i swoją samotnością.

Zapalam światło jak mój ojciec,

gdy czekał, aż dzieci wrócą do domu.

Choć nie mam dzieci i nie zamierzam,

to zapalam światło na ganku,

bo może ktoś się zjawi.

Może nawet dzieci.

Może będą chciały selfie,

a może ukryć się przed wojną.