Metapokolenie

M. Dragonowi

To co w nas było najczulej

bezbronne W dziecinnym buncie

wytknięte na ciepło dotyk

miłość ból Uzbroiliśmy

w nie-swojość Pytasz

co znaczą te dwie przed

u dołu dwie za i ponad

niedostrzegalne prawie

kreseczki Ta nieodłączna

od kpiny ironii Meta

rameczka Za szkłem

w rozbitym lustrze Ślad

Chociaż w epoce utraconej

niewinności Kochamy się

(została nazwa a kolce

wciąż bolą bolą

bolą)

Naprawdę.

Inter-motto:

Myślę o postawie człowieka, który kocha jakąś nader wykształconą kobietę i wie, że nie może powiedzieć jej „kocham cię rozpaczliwie”, ponieważ wie, że ona wie (i że ona wie, że on wie), iż te słowa napisała już Liala. Jest jednak rozwiązanie. Może powiedzieć: „Jak powiedziałaby Liala, kocham cię rozpaczliwie”.

Umberto Eco, Imię róży

czyli zawsze cytat

Śmiejemy się z siebie Nie

jesteśmy śmieszni Wierni reliktom

marginesom okładkom Biblioteka

ta nasza otchłań Korekta

grafomania nasza Dłonie

siecią spętane Tanatycznym

gestem Serca prujemy na

włókna wierszy Palimpsestów

strony Czy będzie

katharsis Teoria wczucia

Miłość nieszczęsna Pęknięcie

Dramat (po słowach słowach

słowach toczy się czaszka)

Bez tkliwych zdrobnień

czułostek Tak Będzie

Będzie (reszta, milczenie)