sen sielski

od powały nocy co zwisa

przez szum jaskrów i bylic

byłby bulgot deszczu jak zmora parskał

lecz znane są słowa zaklęć siarka

zwełnienie grzyw kobylich

chodziła Maria Panna między gwiazdami

chłodziła Maria Panna dusz cierpiących upalenie

a ja w gromie stoję północy się boję

po co wam przebywać ze śpiącymi i ze snami

nie meczcie odfruńcie dokąd chcecie

kruki wilcy niedźwiedziowie jelenie

amen

o ciemności tak czysta teraz

błysnął nad gankiem twój srebrny grzebień

ta cicha mowa w rowie

to lepiech1

ogłasza wodną spowiedź

gwiazdy maryjne palcami przeciera

a nam jak mówić gdy za szybą sad

i dalej ule grzędy kopru marchwi

oczyść nas ktokolwiek jesteś wszędzie

odfruńcie od nas dzieła ludzkie i zwierzęce

po to klęczymy leżąc na słomie jak martwi

od niezliczonych lat

Przypisy:

1. lepiech (bot.) — tatarak zwyczajny. [przypis edytorski]