synteza1

złota kobieta stoi w jeziorze po pas

jest bardzo wielka mało i niewysłowiona

mówi rzeczy są obce powiędły dźwięki nazw

a wy nie chcecie wiedzieć dlaczego

więc puste są ramiona

jedynego

nie ma was

ejże w zgiełku jak co dzień fruwały pawiki

grały szyby w inspektach brama gołębniki

grzmot majowy grzywami ognistymi trząsł

pod bory chmurne dziwy lał się jeziora brąz

brąz bo to zachód zachód wiosenny

wiosenny u wioseł u wioseł zgrzebny2

fal przypływ łuskę rzuca na piach

rybitwa obłok lotem pieści

to dobry znak

znak pieśni

złota kobieta mówi chwytając ptaka w garść

powstanie płomień ścianą a kiedy będzie marł

złączy się to co miałkie3 złączy się to co duże

ja sama wichrem uderzę w gasnący ziemi żużel

poznajcie wreszcie mali w rakietach wonnych świateł

prawdziwe jest co głoszę od trzystu tysięcy lat

między niebem i ziemią jedno jest tylko głowa

człowieczy kwiat

Przypisy:

1. synteza — łączenie różnych elementów w całość; badanie poszczególnych składników w danym, ujmowanym jako całość, zjawisku. [przypis edytorski]

2. zgrzebny — prosty, mało atrakcyjny, nieciekawy, bez ozdób. [przypis edytorski]

3. miałki — składający się z drobniutkich ziarenek; bez głębszych wartości. [przypis edytorski]