Zaczyna się różowa chwila1

zaczyna się różowa chwila

wyblakła noc raptownie staje się świtem

właśnie tak, przelotnie, różowieje

jej ciało, kiedy zakwita spod materiału

coraz więcej nieba zagarnia świeży blask,

spychając na bok wodnisty atrament obmywający

ostatnie gwiazdy. różowy świt przypatruje się

znad horyzontu, w ciszy. dokładnie tak samo

przesuwa się brzeg jej ubrania, tak samo

różowią się jej policzki. bardzo ulotna

i delikatna chwila. bo już za chwilę jest

śmiała i oczywista jak ranek — za chwilę

południe, spiekota, oddech przyspiesza,

zasycha nam w gardłach.

Przypisy:

1. Zaczyna się różowa chwila — w spisie treści wiersz figuruje jako różowa chwila. [przypis edytorski]