Czytającej
zastawać ją skupioną, jak Vermeer: naprzeciw
szachownicy do partii z losem: okna którym
wleciał niepokój ptak substancja lotna
parująca z załamań zasłony, osiadła
w złoconej pleśni brzoskwiń na antenie misy
osypująca dłoń spróchniałym światłem
kartki po którą sięga śmigło wiatru gdy
odbicie gryzie trudną ramę okna
aby nie spytać jak lot listu w dół
utopić w farbie albo jak zatrzymać
obrót jej oczu: groźny radar który
nad dachy naszych książek naprowadza noc
+++
zachód:
czerwone światło
noc:
przejście dla pieszych