Tak jak mój smutek

TAK jak mój smutek zbliżasz do jej smutku

ciało na koniec zbliż i do jej ciała

ponieważ ona mi w tym wszystkim nie

zgasła choć znika światło choć wypala

się ciemność chociaż ginie i to trzecie

na które nie ma żadnej nazwy bo

od życia i od śmierci jest tak samo

odległe Niech mam dla niej więcej niż tę trzecią

osobę w wierszu niż niepewność niż

to łatwe zdanie że jest dobrze póki

nie za nią póki jeszcze nie za tobą

krzyczeć tym słowom ale przed wciąż przed

+++

nie widać dłoni powiedz w jaki sposób

ciemność przesypać ma się między nimi

zanim zgęstnieje

w obietnicę światła

nie widać: pokój z przestrzeni odarty

przez to że wszystkie światła pogaszone

zamknięte oczy

nawet oczy wierszy

to jak

mam dostrzec twoje drobne gesty

po drugiej stronie mroku drugiej stronie świata