Lśnienie jesienne

Piękniej kłamstwo olśniewa.

Poblask śmierci pokrewny.

Znużonym lotem nad drzewa

Dygoce motyl niepewny.

Sztylety światła błądzące.

Srebrne więzy na wietrze.

Perły zamierające.

Obłudnie wonne powietrze.

Blakną i szumią purpury.

Blednie dywan złocisty.

Zwierzęta wklęte1 w lazury.

Krajobraz uśpiony i czysty.

Gdzie blaskiem kryte, się mieni

Życie w mroczny swój kraniec,

Stąpamy, jasno olśnieni,

Skąd dziwny wabi nas taniec.

Śmiertelną fletnią wzywani,

Za szumem, co sny nam nawiewa,

Ku chleba słodyczy rozśmiani2,

Owoce strącając z drzewa.

Przypisy:

1. wklęty — umieszczony za pomocą czarów. [przypis edytorski]

2. rozśmiany — dziś popr.: roześmiany. [przypis edytorski]