— 156
wane, а tera2nieysi dziertawcy czopowego do rak ј. т. рапа Mi-
kolaia Hulewicza, poborcy naszego, zlotych trzy tysi4ce szescseth,
to iest dwa tysi4ce spolnie, а szesnascie set ztotych sam ј. т. рап
Nasi*owski oddac та. Со byli dali cit panowie czopownicy z*otych
trzy tysiace ј. т. рапи Wac.*awowi Hulewiczowi, podkomorzemu
Luckiemu, ad depositum, tedy i2 tylko ieden tysiac od jch mosci
przychodzi, to dwa tysiuce darowalismy anteriori laudo samemu
једо mosci, przeto у ten tysiw ztotych йеЬу nie рапот administ-
ratorom teraznieyszym, ale ј. т. рапи Stephanowi Ledochowskiemu,
podkomorzmnu krzgmienieckiemu, ј. т. рап podkomorzy Lucki 0d-
dat, postanowiamy, ofarowawszy ten tysiac z*otych za wysokie те-
rita in тет publicam у woiewodztwo nasze mianowicie па terazniey-
szym seymie przez ustawiczne mieszkanie oswiadczone wespot z ј. т.
рапет podkomorzym Luckim. Retenta рапа Bronickiego рап Wac-
Zahorowski pro dexteritate et rectitudine sua dobierac powi-
nien, ktore рап Bronicki у iego successor wszytkie do tey exactiey
attributa, iako to perceptarz delatij у coby takiego by*o, oddac
sine тота powinien, о czym до nomine publico ј. т. рап marszarek
nasz obwiescic ina, а ј. т. рап Wac*aw Zahorowski perceptarz ten ро-
dac do grodu obligatur, bo t.ak у drudzy panowie poborcowie wed*ug
dawnych laud у teraznieyszego to czynic tenentur. Ci rotmistrzowie
zas: ktorym zaslugi teg02 рапа Bronickiego debebantur• za ро-
dymne, iemu naleace, choc by quitu ad manus nie mieli spra-
wowac sie niepowinni, bo опут to iut w zaskugach dawno potr3-
сопо od tego% рапа Bronickiego. Ј. т. рап Miko*ay Hulewicz, ро-
borca nasz, praevia suffcienti cautione et evictione purtora tysiaca
ztotych polskich .ј. т. рапи Ianowi Denemarkowi, oberszterleytnan-
towi једо Кт. mosci z ри1Ки jasnie wielmoinego ј. т. рапа het-
тапа polnego koronnego, wyliczyc ех пипс powinien te karte, k•tort}
da tente рап oberszterleytnant z swoim у offcerow swoich podpi-
sem chowac indeposito та do commissiey, па ktorey propter sa-
lutem woiewodztwa та to byc przyiete. Jch mosc panowie lustrato—
rowie tak ci, ktorzy па seymiktl swito przesz*ym w tamtym йе laudum