119
Mrowki у krowki ziemia z sie wy2enie....
У ПЬу w bagnach wiosne przywitaj4
G*osami, jake z swej natury таја•,
Z ulow wyl— па powietrze pszczoty;
Wiosna Копти czas zgo*a (287—288).
ЈаК kopiynicy 8toj4 поду w polu,
А йепсу poczn4 onych bez bolu;
Pot z tencow ciecze, bitwa tu nie krwawa;
Po%ete ktosy w впору sldada6 sprawa:
А z snopkow Кору pocieszne тодйу,
ktoremi nasze skrzepiaj4 sie sity;
Ро tym mogity te wiou do дитпа:
Gospodorzowi mysl sie rodzi dumna,
Mtoci6 до Ка2е•, ропйосопе zbote
0dwioza ро tynl па mtynarskie пойе;
Маке przywioza kiedy piekarzowi,
Do dziete wsypie piecowi gotowi;
Z pieca wychodzi пане zagrzanie,
Z praca chleb idzie; z t4d та swe kochanie (310).
Теша па niebie pieknie farbowana
0d kra{nieyszego miedzy ludzmi Рапа;
Tysi4C farb r02nych nadanych 0d в\оби,
Z poczatku piekna tecza at do Кота....
Nie dh.wo tecza piekna trwa, wnet znika,
Pod stoicem pieknosd tak kotda итуКа....
W Води jedynym jest pieknosc bespieczna.
(325).
Рођатиј Panie, pohamuj twe wody;
Подуб d%czu pla у ogrody;
Со Оо by sie па pole ро*йо,